Rosja wysłała ostrzeżenie do Białego Domu w związku z napiętą sytuacją na linii Waszyngton-Teheran. – Naprawdę grożą, stawiane są również ultimatum. Uważamy takie metody za niewłaściwe, potępiamy je, uważamy je za sposób, w jaki USA narzucają swoją wolę stronie irańskiej – mówił wiceminister spraw zagranicznych Siergiej Riabkow. Donald Trump domaga się, aby Iran zrezygnował ze swojego programu nuklearnego. Republikanin zagroził przeprowadzeniem nalotów- piszą media.
Prezydent USA ostrzegał, że jego wojska mogą zbombardować Iran, jeśli ten nie zrezygnuje z produkcji własnej broni jądrowej. Oficjalnie Teheran zaprzecza, że buduje taką broń.
We wtorek postawę Waszyngtonu skrytykował przedstawiciel MSZ Rosji. Wiceminister Siergiej Riabkow ostrzegał w mediach przed “katastrofalnymi” skutkami takiej decyzji.
– Konsekwencje tego, zwłaszcza jeśli dojdzie do ataku na infrastrukturę nuklearną, mogą być katastrofalne dla całego regionu – tłumaczył.
Riabkow nie zostawił suchej nitki na Donaldzie Trumpie. Jego zdaniem ostatnie wypowiedzi republikanina “skomplikowały sytuacją”.
Przedstawicielowi Rosji nie spodobało się wywieranie nacisków przez USA na Teheran. – Naprawdę grożą, stawiane są również ultimatum. Uważamy takie metody za niewłaściwe, potępiamy je, uważamy je za sposób, w jaki USA narzucają swoją wolę stronie irańskiej – mówił wiceminister Riabkow.
Ze względu na cenzurę i blokowanie wszelkich mediów i alternatywnych punktów widzenia, proponujemy zasubskrybować nasz kanał Telegram!