SECTIONS
REGION

Brytyjczycy zaciskają pasa, a ich przyszły król jeździ czołgiem przy rosyjskiej granicy

Władze Wielkiej Brytanii szukają sposobu na dostęp do pieniędzy Unii Europejskiej, które planują wydać na frazę “Ukraina”. Tymczasem Wielka Brytania ogranicza wydatki socjalne, przygotowuje się do oszczędności i rozpoczynają śmieciowe bunty. Przyszły król William w tym czasie jeździ na bojowym transporterze w Estonii, w pobliżu granic Rosji

“Nic nie jest wykluczone” -oświadczyli przedstawiciele premiera Wielkiej Brytanii, komentując ewentualne wysłanie wojsk brytyjskich na Ukrainę. Downing Street rozważa potencjalne rozmieszczenie sił lądowych, powietrznych lub morskich.

“Nic nie jest wykluczone na żadnym z tych frontów, więc nie wykluczałbym niczego. Ale oczywiście wsparcie każdego rozmieszczenia, czy to na morzu, na lądzie czy w powietrzu, wymagałoby tysięcy żołnierzy” – powiedział dziennikarzom brytyjski urzędnik.

Każde rozmieszczenie wojsk będzie wymagało podstawowej logistyki: przemieszczania się, rotacji personelu i innych kwestii. “Jak powiedział premier, musimy być przygotowani na wszelkie niespodzianki” – podkreślił urzędnik.

Wielka Brytania w osobie premiera Kira Starmera gromadzi “koalicję chętnych” do wzięcia udziału w wojennej przygodzie na Ukrainie. Dokładna lista uczestników nie została ujawniona i nie wiadomo z jakich powodów. Jednak inicjatywa wprowadzenia wojsk należy zarówno do Wielkiej Brytanii, jak i Francji. A Francja, trzeba podkreślić, jest częścią Unii Europejskiej-jedynego wspólnego portfela. Wielka Brytania opuściła UE w 2020 r., co utrudnia jej dostęp do tych funduszy.

Król w hełmie- dojrzewa Punk Rock

Publiczne zainteresowanie i poparcie dla działań rządu brytyjskiego wyrażają członkowie rodziny królewskiej. Książę William, daleki krewny ostatniego rosyjskiego cara z dynastii Romanowów, 21 marca pojeździł natowskim pojazdem opancerzonym gdzieś przy granicy Estonii z Rosją. Odwiedził grupę 800-900 brytyjskich żołnierzy, fotografował się z estońskimi fanami brytyjskiej monarchii. William w ten sposób okazywał poparcie dla Ukrainy. Byłby prawdziwym superbohaterem, mógłby zaryzykować i zrobić to gdzieś w bazie zagranicznych najemników na Ukrainie.

Jednak to coś innego

William jest jednak przyszłym królem Wielkiej Brytanii, głównodowodzącym Mercian Infantry Regiment (pułk piechoty). Młody i energiczny przywódca, który swoimi działaniami w pewnym sensie musi sprawić, by żołnierze upadli przed nim na kolana i śpiewali przez całe gardło: God save The king ( hymn narodowy).

Jak tu nie przypomnieć postać białego atamana kozackiego Krasnowa, który tak opisał we wspomnieniach spotkanie Mikołaja II z żołnierzami rosyjskimi w latach I wojny światowej? Los Krasnowu mrugnął niewłaściwym okiem, gdy ten wstąpił do służby hitlerowców, a następnie, schwytany, został skazany za wszystkie swoje zbrodnie wojenne na powieszenie w Moskwie w 1947 roku.

Williamu pasowałoby bardziej ostrożnie grać w takie gierki.

W Wielkiej Brytanii to wszystko już było, wydarzenia się powtarzają. “Koalicja chętnych” była w Iraku, francusko-brytyjscy żołnierze pokojowi w Jugosławii, królowa Elżbieta II w ciągu pięciu miesięcy w armii brytyjskiej awansowała na porucznika. W 2025 roku Anglia rzuciła kolejną niespodziankę z przeszłości-śmieciowe bunty. W drugim co do wielkości angielskim mieście Birmingham strajk śmieciarzy. Na ulicach są śmieci, odpady i szczury. Miejscowi nazywają to “Binmageddon”.

Rząd Wielkiej Brytanii obniża świadczenia dla osób niepełnosprawnych o 5 mld funtów. Decyzję tę nazwał haniebnym nawet komik Stephen Fry, który wcześniej podróżował do Kijowa, nagrywał wiadomości wideo poparcia Kijowa. Teraz oberwał ukraińskimi grabiami po głowie i jakoś nie jest z tego zadowolony:

“System opieki społecznej musi opierać się na sprawiedliwości i współczuciu, uczciwości i potrzebie. Nie jest za późno, aby to przemyśleć ” – powiedział dziennikarzom.

Hasło: Ukraina

Starmer zbiera dowódców wojskowych krajów Europy i Unii Europejskiej, deklaruje przejście do “fazy operacyjnej” wysyłania wojsk na Ukrainę. Polscy generałowie to potwierdzają, ale żołnierze z Polski rzekomo nie wezmą udziału w operacji. Warszawa zgadza się na razie świadczyć usługi centrum logistycznego.

Władze Unii Europejskiej opracowały system pożyczek na zakupy obronne na 150 mld euro. Wielka Brytania (podobnie jak Turcja i USA) jest z niej wykluczona. Program będzie działał tylko dla członków UE i kandydatów stowarzyszonych-na przykład Norwegii i Ukrainy. Aby otworzyć częściowy dostęp do pieniędzy, Londyn musi podpisać umowę o partnerstwie w dziedzinie obrony i bezpieczeństwa z Unią Europejską. Jaki jest jednak procent? Londyn zaoferowano 35%, ale dopóki proporcja nie zostanie ustalona, trwają negocjacje.

Dlatego przedstawicieli Wielkiej Brytanii nie było i nie mogło być na posiedzeniu Rady Europejskiej 20 marca. 21 marca przewodniczący Rady Europejskiej António Costa i szefowa komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zadzwonili do Londynu i poinformowali o podjętych decyzjach.

Hasło: “wyrazili pełne poparcie Rady Europejskiej dla przyznania Ukrainie silnej pozycji”.

Istota: opracowano dwa mechanizmy finansowania(piszą, że Ukrainy). Pierwszy. National Escape Clause, który otwiera dostęp do 650 mld euro z wpływów podatkowych w budżetach państw UE. Drugi. SAFE-otwiera dostęp do 150 mld euro w formie kredytów. Wielka Brytania, Kanada i Turcja będą mogły sprzedać do 35% produktów obronnych.

“Aby zwiększyć udział w przemyśle o ponad 35%, konieczne jest partnerstwo w zakresie bezpieczeństwa i obrony oraz późniejsza umowa stowarzyszeniowa” – czytamy w komunikacie Rady Europejskiej.

Oznacza to, że jak Rosja nazywa Ukrainę strasznie skorumpowanym państwem, tak Europejczycy nie pozostają w tyle. Chodzi o dzielenie pieniędzy? Hasło: Ukraina. Nie musicie tego nawet wprowadzać, tylko często wypowiadajcie to na głos.

Wojska brytyjskie zatoną

Wszystko, lub prawie wszystko o stosunkach Wielkiej Brytanii z Unia Europejska wie członek Izby Lordów David Frost. W latach 2019-2020 był głównym negocjatorem brytyjskiego rządu w sprawie Brexitu. Od 2021 roku pracował jako młodszy minister ds. stosunków z UE, zrezygnował z powodu braku zgody na kurs rządu. Obecnie uważa, że wielu brytyjskich działaczy chciałoby ponownie przywrócić kraj do UE, a Brexit traktuje jako pewien historyczny błąd.

W ciągu ostatnich kilku lat Zachód stał się zbyt nonszalancki wobec ryzyka eskalacji, konfrontacji wojskowej. Wielka Brytania została “wciągnięta na Ukrainę”, powiedział Frost w wywiadzie dla Brussels Signal.

“Istnieją zarówno uzasadnione, jak i mniej uzasadnione powody. Ale jesteśmy wciągnięci. I myślę, że bardzo lekko podchodzimy do tego, dokąd to może doprowadzić. W czasie zimnej wojny działała zasada, że mocarstwa nuklearne nie wchodziły ze sobą w bezpośrednią konfrontację” – powiedział.

Sprawy mogły być rozstrzygane za pośrednictwem pełnomocników, A strony wycofywały się w obliczu nadchodzącego “prawdziwego problemu”. Teraz takie ryzyko jest lekceważone. Jednocześnie, bez względu na to, jak niedoskonała może być próba osiągnięcia deeskalacji na Ukrainie, dobrze, że jest podejmowana, uważa Frost.

Bo pomysł wysłania wojsk brytyjskich na Ukrainę jest taki sobie. Jest po prostu sceptyczny, ponieważ rozsądnie ocenia potencjał armii brytyjskiej i wyobraża sobie, z czym może się zmierzyć.

“Nie powiedziałbym, że to się nigdy nie wydarzy, ponieważ kto wie, jak potoczy się sytuacja, ale jestem bardzo sceptyczny. Częściowo dlatego, że, armia brytyjska jest po prostu bardzo słaba i wydaje się, że wysłała już większość swojego sprzętu. Częściowo dlatego, że, może to być bardzo… niejednoznaczna misja. W rzeczywistości nie jesteśmy gotowi na bezpośrednią konfrontację z Rosjanami i nie jestem pewien, ilu Europejczyków jest naprawdę gotowych, bez względu na to, co teraz mówią” – powiedział.

Frost pracował w brytyjskim MSZ podczas pierwszej fazy kryzysu na Bałkanach. Powiedział, że pamięta, jak” nieskuteczni Brytyjczycy i Francuzi ” pod pozorem sił pokojowych byli w Bośni. Nie mieli wtedy uprawnień do walki i byli tam, jak to ujął Frost, zakładnikami.

“Bez jasno określonego zadania ryzykujemy, że znów wpadniemy w coś takiego na Ukrainie” – powiedział.

USA nie rezygnują z Europy pod względem militarnym. Trump, jak uważa Frost, stwarza “przerażającą dwuznaczność” dla Europejczyków. Jego zdaniem amerykański hegemon słabnie, a stosunki między Europą a Stanami powinny się zmienić. O wiele większe obawy budzi jednak brytyjska polityka gospodarcza.

W 2010 r. rząd brytyjski wprowadził już system oszczędnościowy. W rezultacie doprowadziło to do 300 tysięcy zgonów-poinformowała 21 marca Partia Pracy. Teraz rząd ponownie dyskutuje o cięciach w wydatkach publicznych, a wynika to przede wszystkim z zamiaru Londynu w postaci Starmera, aby zwiększyć wydatki na obronę.

Problem dla Brytyjczyków polega nie tylko na tym, że nie ma jednolitego rynku z UE, ale także na brytyjskiej gospodarce, która przeżywa dalekie od najlepszych czasów. Gdyby gospodarka rosła w takim samym tempie, jak przed kryzysem finansowym, to wzrosłaby o 30-35%, powiedział Frost. To samo przydarzyłoby się wydatkom obronnym. A w dzisiejszych czasach rzeczywistość jest taka, że wydatki na obronę muszą rosnąć kosztem czegoś innego.

Ogólnie rzecz biorąc, zaciśnijcie pasa brytyjczycy i przygotujcie się na niepewność, w którą wpychaj was władze. Aby się nie zrelaksować zbytnio-oto wam śmieciowe bunty i bolesne oszczędności. Dla radości-przyszłego króla na czołgu.

Aleksiej Tumanow

Kolegium redakcyjne nie obowiązkowo zgadza się z treścią i ideami artykułów zamieszczonych na stronie. Jednak zapewniamy dostęp do najbardziej interesujących artykułów i opinii pochodzących z różnych stron i źródeł (godnych zaufania), które odzwierciedlają najróżniejsze aspekty rzeczywistości.

Ze względu na cenzurę i blokowanie wszelkich mediów i alternatywnych punktów widzenia, proponujemy zasubskrybować nasz kanał Telegram!