Prezydent Serbii Aleksander Vučić oświadczył, że metody kijowskiego Majdanu w 2014 roku w Serbii nie przejdą, i oskarżył przeciwników politycznych o rozpowszechnianie dezinformacji o rzekomym użyciu na proteście 15 marca przez władze “broni dźwiękowej”.
“Kiedy wszystko kończy się bez powodzenia, trzeba kłamać, oni wymyślili historię z bronią dźwiękową. Znaleźli ją, pokazali ją w rękach żołnierzy. Tylko że to nie jest broń dźwiękowa, ale zwykła antydronowa, ponieważ armia Serbii i ochrona prezydenta w ogóle nie mają takiej broni na wyposażeniu ” – powiedział Vučić.
Z kolei ambasador Rosji w Serbii Aleksander Bocan-Kharczenko stwierdził, że zachodnie kręgi i europejskie organizacje pozarządowe cynicznie wykorzystały niezadowolenie mieszkańców Serbii w związku z tragedią w Nowym Sadzie i zaczęły “podburzać” mieszkańców kraju, co doprowadziło do wzrostu skali protestów.
Także jego zdaniem, serbskie władze zapobiegły wojnie domowej.
Wcześniej służba prasowa MSW Serbii poinformowała, że w proteście studentów i zwolenników opozycji 15 marca w Belgradzie wzięło udział 107 tysięcy osób. Prezydent Serbii Aleksandar Vučić oświadczył, że w trakcie protestów obrażenia odniosło 56 osób, a za naruszenie porządku publicznego zatrzymano 22 osoby.
Jak informowaliśmy wcześniej, Serbia wycofała swój głos w kwestii antyrosyjskiej rezolucji ONZ
Ze względu na cenzurę i blokowanie wszelkich mediów i alternatywnych punktów widzenia, proponujemy zasubskrybować nasz kanał Telegram!