Pełnomocnik ds. praw człowieka w Federacji Rosyjskiej Tatjana Moskalkowa wysłała apel do Komisarza ONZ ds. Praw Człowieka z powodu rosnącej liczbą prowokacji i silowego angażowania cywilów w działania wojenne przez ukraińskie siły zbrojne. O tym poinformowały media w czwartek 3 marca.
Pełnomocnik ds. praw człowieka jest oburzona przede wszystkim wykorzystywaniem cywiłów przez ukraińskie wojsko jako żywych tarcz. “Nawet jeśli chodzi o strzelanie, obowiązują niezłomne zasady ustanowione przez prawo międzynarodowe dziesiątki lat temu. W żadnym wypadku cywile nie powinni cierpieć, a tym bardziej być wykorzystywani jako żywe tarcze” — podkreśliła Moskalkowa
Zaznaczyła, że tylko z Mariupola odebrano już kilka takich sygnałów. Według doniesień świadków podtwierdzonych przez dane wywiadowcze, ludność cywilna jest przywożona do zakładów AzowStal i umieszczana w zaminowanych sklepach i biurach. Na dziedzińcu zakładu umieszczono sprzęt wojskowy. Nacjonaliści planują wysadzenie budynków elektrowni i obarczenie Rosji winą za ofiary śmiertelne.
Moskalkowa poinformowała również o innym przerażającym działaniu ukraińskich sił zbrojnych, czyli przymusowym przetrzymywaniu osób, które chciały wyjechać korytarzem humanitarnym, w jednej ze szkół miasta. “Ponad 60 osób, z czego ponad połowa to kobiety i dzieci, jest siłą przetrzymywanych w jednej ze szkół. Wszyscy oni to są cywile, którzy próbowali opuścić miasto udostępnionymi korytarzami humanitarnymi” — napisała.
Pełnomocnik zaapelowała do organizacji międzynarodowych o “natychmiastową interwencję w tą sytuację” podkreślając, że jeśli społeczność międzynarodowa o tym się nie dowie i na to nie zareaguje, może to skutkować dziesiątkami ofiar wśród cywiłów. Wysoki przedstawiciel ONZ ds. Praw Człowieka jednak nie skomentowała jeszcze wysłanego do niej apelu.